2017-06-03 XXXI kolejka V ligi Iskra Jawornik Polski - Reslogistic Błażowianka.
Dodane przez Administrator dnia June 03 2017 21:25:41
W dzisiejszym spotkaniu przeciwnikiem Błażowianki była drużyna prowadzona przez byłego wieloletniego gracza trzecioligowego Kamaxu Kańczuga Macieja Pindę. Beniaminek z Jawornika Polskiego radzi sobie w rozgrywkach znakomicie, wprawdzie ostatnio zanotował słabsze wyniki, ale powodem w dużej mierze była absencja najlepszych graczy. Goście z Błażowej mogli już dziś praktycznie zapewnić sobie ligowy byt, ale niestety w tak ważnym meczu kartki, praca i wyjazdy wyeliminowały z gry czołowych piłkarzy. Zabrakło dziś Michała Karnasa, Wojciecha Kruczka oraz etatowego bramkarza Ireneusza Jamrozika. Szansę gry od pierwszego gwizdka dostali Bartosz Kuśnierz, Rafał Kanach no i powracający po kartkach Hubert Serwatka. Od pierwszej minuty spotkanie toczyło się w środkowej części boiska. Pierwszą okazję stworzyli sobie...

Rozszerzona zawartość newsa
W dzisiejszym spotkaniu przeciwnikiem Błażowianki była drużyna prowadzona przez byłego wieloletniego gracza trzecioligowego Kamaxu Kańczuga Macieja Pindę. Beniaminek z Jawornika Polskiego radzi sobie w rozgrywkach znakomicie, wprawdzie ostatnio zanotował słabsze wyniki, ale powodem w dużej mierze była absencja najlepszych graczy. Goście z Błażowej mogli już dziś praktycznie zapewnić sobie ligowy byt, ale niestety w tak ważnym meczu kartki, praca i wyjazdy wyeliminowały z gry czołowych piłkarzy. Zabrakło dziś Michała Karnasa, Wojciecha Kruczka oraz etatowego bramkarza Ireneusza Jamrozika. Szansę gry od pierwszego gwizdka dostali Bartosz Kuśnierz, Rafał Kanach no i powracający po kartkach Hubert Serwatka. Od pierwszej minuty spotkanie toczyło się w środkowej części boiska. Pierwszą okazję stworzyli sobie przyjezdni, strzał Macieja Kruły powędrował nad poprzeczką. Po dwóch rzutach rożnych wykonywanych przez Rafała Kanacha zakotłowało się pod bramką Iskry, lecz efektu bramkowego nie było. Gospodarze w 27 minucie przeprowadzili fajną akcję i sprytny strzał Patryka Fliegera cudowną paradą na rzut rożny końcami palców wybił powracający do bramki Błażowianki Paweł Socha. W 33 minucie Błażowianka za sprawą Rafała Kanacha, który popędził skrzydłem i dośrodkował wzdłuż bramki powinna prowadzić, ale Maciej Kruła po dziwnym koźle nie dał rady wpakować futbolówki do siatki.  W odpowiedzi strzał w ekwilibrystyczny sposób głową z szesnastu metrów zawodnika Iskry trafił w zewnętrzną część słupka i dobitka z zerowego kąta nie mogła być skuteczna. W 42 minucie po kontrze piłkarze Iskry znaleźli się w polu karnym, ale podanie do Jakuba Sowy w ostatniej chwili doskonale odczytał jeden z naszych obrońców i zażegnał niebezpieczeństwo. Po przerwie mecz troszkę zyskał na tempie, gospodarze za wszelką cenę chcieli rozstrzygnąć wynik na swoją korzyść, ale próby wrzutek kończyły się na dobrych interwencjach naszej defensywy, a próby zagrań przez środek czujnie przechwytywali pomocnicy. W drużynie Błażowianki sporo krwi defensywie napsuł Bartosz Kuśnierz, który stoczył sporo pojedynków biegowych i w 62 minucie mógł wpisać się na listę strzelców, bo po dośrodkowaniu Pawła Kruły uderzył z pierwszej piłki i tylko dzięki szczęśliwym odbiciu się jej od nogi obrońcy nie padła bramka. W 66 minucie Robert Mijalny dokładnie dośrodkował do Macieja Kruły na szósty metr jednak strzał głową minął cel. W 69 minucie Paweł Kruła przeprowadził indywidualną akcję zagrał do Bartosza Kuśnierza, ten niestety niedokładnie odegrał do wychodzącego na czystą pozycję Pawła Kruły i obrońcy zażegnali niebezpieczeństwo. W 73 minucie w polu karnym Iskry znów było gorąco, Szymon Piestrak niepewnie wybił piłkę a ta spadła na głowę Macieja Kruły, strzał głową wylądował tym razem już w rękach bramkarza Iskry. Najważniejszym momentem spotkania była 78 minuta gry, Maciej Kruła w świetnym stylu wygrał pojedynki z dwoma zawodnikami i silnym, dokładnym strzałem przy słupku z dwudziestu metrów pokonał Szymona Piestraka. Trzy minuty później powinno być po meczu, Bartosz Kuśnierz stoczył serię wygranych pojedynków wzdłuż pola karnego z obrońcami, a następnie wyłożył jak na tacy piłkę na piąty metr Rafałowi Kanachowi, ale ten strzelił w leżącego już bramkarza gospodarzy. W 83 minucie miejscowi za sprawą Pawełka zdołali przedrzeć się naszą lewą stroną jednak podanie do Jakuba Sowy wybili defensorzy, podobne dośrodkowanie dwie minuty później z głowy graczowi Iskry sprzątnął Sebastian Bober. W 90 minucie Paweł Kruła uwolnił się spod opieki obrońców, jednak podanie do Bartosza Kuśnierza zdołał przeciąć jeden z defensorów. W doliczonych czterech minutach przez arbitra Iskra biła głową w mur nie potrafiąc już zagrozić Reslogistic Błażowiance. W sumie mecz przebiegał w sportowej atmosferze w dużej mierze zadbali o to prowadzący to spotkanie sędziowie. Błażowianka zdobyła trzy ważne punkty, które przy utrzymaniu w IV lidze Głogovii Głogów Małopolski praktycznie dały utrzymanie w lidze na przyszły sezon. Po niedzielnym spotkaniu w Krasnem utrzymanie Błażowianki stało się faktem, piłkarze z Handzlówki przegrywając z drużyną Przemysława Matuły pozbawili się choćby cienia szans na prolongatę swego bytu w lidze i tym samym wraz z drużynami Astry Medynia Głogowska, Wisłoka Dąbrówki i LKS Jasionki spadły do klasy "A". Życzymy szybkiego powrotu w szeregi piątoligowców w/w zespołom.

Iskra Jawornik Polski - Reslogistic Błażowianka Błażowa 0:1 (0:0)

0:1 Maciej Kruła (78)


Błażowianka : Paweł Socha - Robert Mijalny, Hubert Serwatka, Tomasz Ostafiński, Sebastian Bober, Damian Rzepecki, Przemysław Kanach, Rafał Kanach, Paweł Kruła, Maciej Kruła, Bartosz Kuśnierz (90 Tomasz Sobczyk).