2017-06-30 Podsumowanie sezonu 2016/2017.
Dodane przez temik3 dnia June 30 2017 18:22:32
Po słabej w Naszym wykonaniu rundzie jesiennej i zajęciu trzynastej pozycji, która na ten czas dawała prolongatę ligowego bytu tylko dlatego, że z czwartej ligi nie spadała żadna drużyna do naszej ligi. Wiosna zapowiadała się na strasznie ciężką. Okres przygotowawczy został przepracowany przez większość piłkarzy bardzo solidnie, w przerwie zimowej pozyskaliśmy Wojciecha Łyszczarza z Korony Rzeszów na wakatującą pozycję obronną. Pierwsze spotkanie sparingowe w Wesołej to tylko bieganie w śniegu po pas, o jakimkolwiek poziomie nie było mowy. drugi sparing z Pogórzem Bachórz pokazał, że Błażowiankę będzie stać na efektowną i efektywną grę. Niestety późniejsze gry a szczególnie ich poboczny przebieg już to wcześniejsze wrażenie zepsuł.

Rozszerzona zawartość newsa
Po słabej w Naszym wykonaniu rundzie jesiennej i zajęciu trzynastej pozycji, która na ten czas dawała prolongatę ligowego bytu tylko dlatego, że z czwartej ligi nie spadała żadna drużyna do naszej ligi. Wiosna zapowiadała się na strasznie ciężką. Okres przygotowawczy został przepracowany przez większość piłkarzy bardzo solidnie, w przerwie zimowej pozyskaliśmy Wojciecha Łyszczarza z Korony Rzeszów na wakatującą pozycję obronną. Pierwsze spotkanie sparingowe w Wesołej to tylko bieganie w śniegu po pas, o jakimkolwiek poziomie nie było mowy. drugi sparing z Pogórzem Bachórz pokazał, że Błażowiankę będzie stać na efektowną i efektywną grę. Niestety późniejsze gry a szczególnie ich poboczny przebieg już to wcześniejsze wrażenie zepsuł. Wtedy to trzeba było podjąć ważne decyzje i zdecydowanie poprawić atmosferę po ostatnich wydarzeniach. Podejście młodzieży naszej drużyny po owocnych rozmowach bo praktycznie tylko po za Jamrozikiem i "seniorami" zostali juniorzy było wręcz wzorowe, każdy z nich wiedział o co gra i dlaczego najważniejszą rzeczą jest utrzymanie w lidze. Na pierwszy bardzo ważny mecz do Stobiernej mieliśmy spore trudności z uzbieraniem pełnej jedenastki z różnych względów i tutaj podziękowania dla Roberta Mijalnego, że stawił się do gry i uratowaliśmy remis. Potem przyszły dwie porażki z Jednością i z Koroną, w obu tych meczach zabrakło przysłowiowego szczęścia by zyskać cenne punkty. Potem przyszedł mecz o sześć punktów z Gromem, w którym wystąpił Michał Karnas po powrocie zza granicy i to dzięki jego świetnej grze odnieśliśmy przekonywujące zwycięstwo. Następny występ trochę popsuł nastroje bo wprawdzie po najlepszym występie Huberta Serwatki i jego dwóch bramkach uratowaliśmy remis, ale zmartwiła kontuzja Michała Karnasa eliminująca go z gry na parę meczy. Porażka z Dynovią po niezłej grze i niewykorzystanych dwóch rzutach karnych zepchnęła nasz zespół znów niebezpiecznie blisko strefy spadkowej. Jednak przyszedł mecz z Sokołem i po pewnej wygranej, choć nie obyło się bez problemów, drużyna uwierzyła w swe umiejętności. Od spotkania z Astrą i passie sześciu meczów bez porażki, świetnych grach w Strzyżowie, z Bratkiem, w Jaworniku Polskim i Soninie, Błażowianka zapewniła sobie ligowy byt. Dobre wrażenie zatarł mecz z ostatniej kolejki z Jasionką, porażka 0:4 niech będzie dobrym prognostykiem na nowy sezon. Za trud, ambicję wolę walki i udowodnienie kibicom, którzy wyrokowali piłkarzom spadek z hukiem z ligi trzeba serdecznie podziękować. Indywidualnych cenzurek nie sposób każdemu wystawiać, każdy dołożył swą cegiełkę do utrzymania, bo ściśle starał się stosować do zaleceń meczowych, jasną sprawą jest, że niektórzy gracze byli nadrzędnymi postaciami ekipy, ale trzeba też dodać, że tworzyliśmy zespół, który wie czego chce i wzajemnie się szanuje.