2017-08-15 I kolejka V ligi - Reslogistic Błażowianka - Aramix Niebylec. Horror na początek rozgrywek.
Dodane przez temik3 dnia August 15 2017 22:15:52
Nie jak zwykle w weekend, ale we wtorkowe, świąteczne popołudnie zainaugurowała rozgrywki V liga. Błażowianka, w której zaszło kilka zmian personalnych za rywala miała absolutnego beniaminka drużynę Aramixu Niebylec. Podopieczni trenera Łukasza Telesza po kilku latach starań dopięli swego i uzyskali promocję do wyższej ligi. Jak to bywa z beniaminkami po awansie są postrachem rywali, przynajmniej w początkowej fazie rozgrywek. Dziś mieliśmy się przekonać o tym i niestety przekonaliśmy się, że rywal tanio skóry nie sprzeda i wysoko zawiesi poprzeczkę. Nasi piłkarze doskonale wiedzieli, że po ostatnim sparingu nie można wyciągać daleko idących wniosków, że sparing to nie liga, że nie wolno lekceważyć rywala i że aby uzyskać korzystny wynik trzeba być skoncentrowanym od początku spotkania.

Rozszerzona zawartość newsa
Nie jak zwykle w weekend, ale we wtorkowe, świąteczne popołudnie zainaugurowała rozgrywki V liga. Błażowianka, w której zaszło kilka zmian personalnych za rywala miała absolutnego beniaminka drużynę Aramixu Niebylec. Podopieczni trenera Łukasza Telesza po kilku latach starań dopięli swego i uzyskali promocję do wyższej ligi. Jak to bywa z beniaminkami po awansie są postrachem rywali, przynajmniej w początkowej fazie rozgrywek. Dziś mieliśmy się przekonać o tym i niestety przekonaliśmy się, że rywal tanio skóry nie sprzeda i wysoko zawiesi poprzeczkę. Nasi piłkarze doskonale wiedzieli, że po ostatnim sparingu nie można wyciągać daleko idących wniosków, że sparing to nie liga, że nie wolno lekceważyć rywala i że aby uzyskać korzystny wynik trzeba być skoncentrowanym od początku spotkania. I co z tego wynikło? Ano już w drugiej minucie rywale trzykrotnie wykonywali rzut rożnym i raz szczęśliwie interweniował Dariusz Róg a raz zakotłowało się w polu karnym, przy trzecim kornerze Wojciech Kruczek stracił piłkę na szesnastce i rywale tylko dzięki  kapitalnej paradzie Pawła Sochy wywalczyli tylko czwarty róg, a powinni prowadzić. Niestety nauka poszła w las bo po dośrodkowaniu na krótki słupek na które nasi gracze byli uczuleni w szatni zawodnik rywali strzałem głową przy biernej postawie obrońcy wpakował piłkę do siatki. Kubeł zimnej wody na początek, niby tak, bo teraz powinniśmy wziąć się za grę. Niestety reakcja była fatalna, bo za moment, strata w środku pola i tylko dzięki świetnej interwencji Pawła Sochy nie przegrywaliśmy 0:2. Goście grający bardzo mądrze popełnili błąd przy wyprowadzaniu piłki w dwudziestej siódmej minucie, złe podanie przechwycił Michał Karnas, ale jego strzał kapitalnie wybronił bramkarz. W przeciągu trzydziestu minut Aramix wykonywał aż osiem rzutów rożnych, po których stwarzał spore zagrożenie. W trzydziestej piątej minucie znakomite uderzenie zza pola karnego trafiło w poprzeczkę a przy dobitce Dariusz Róg sfaulował przeciwnika w polu karnym, a arbiter podyktował jedenastkę. Jaromir Pięciak pewnym strzałem minutę później podwyższył wynik meczu na korzyść Aramixu. Błażowianka jedynym co odpowiedziała przed przerwą to akcja Michała Karnasa z Przemysławem Kanachem, po której ten pierwszy wyłożył piłkę Piotrowi Kruczkowi, ale ten mimo, że uderzył jak trzeba trafił w dobrze ustawionego bramkarza. Na szczęście do przerwy przegrywaliśmy tylko dwoma bramkami. W przerwie spotkania Grzegorz Mucha zastąpił Wojciecha Łyszczarza i od początku ożywił grę naszego zespołu. W pięćdziesiątej minucie Dawid Gwazdacz przypomniał się kibicom i znakomicie dorzucił w pole karne do Piotra Kruczka, którego przy strzale sfaulował defensor gości. Michał Karnas pewnym strzałem zdobył kontaktowego gola i dał wiarę w korzystny wynik.  W sześćdziesiątej pierwszej minucie Piotr Kruczek kapitalnie prostopadłą piłką obsłużył w polu karnym Michała Karnasa a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem wyrównał stan meczu. Goście jeszcze próbowali odgryzać się strzałami z dalszej odległości, po których swym kunsztem musiał się wykazywać Paweł Socha, a także stałymi fragmentami gry świetnie bitymi na długi słupek, na nasze szczęście żadne z nich nie doszło celu. W sześćdziesiątej piątej minucie po dośrodkowaniu od Wojciecha Kruczka do Piotra Kruczka i zgraniu głową, Dawid Gwazdacz z trudnej pozycji uderzył w bramkarza. W siedemdziesiątej drugiej minucie Wojciech Kruczek ograł przy linii bocznej pola karnego obrońce gości i po ziemi dośrodkował do Piotra Kruczka, który atomowym strzałem w długi róg dał prowadzenie Błażowiance. W osiemdziesiątej drugiej minucie Michał Karnas znalazł się w dobrej pozycji lubując bramkarza trafił nad bramką, w osiemdziesiątej piątej minucie po odbiorze piłki przez Mirosława Durka i akcji z Michałem Karnasem i Pawłem Krułą ten ostatni zagrał wzdłuż bramki, gdzie Dawidowi Cichemu zabrakło centymetrów by zamknąć akcję. W osiemdziesiątej szóstej minucie Piotr Kruczek nie zauważył nadbiegającego Dawida Cichego, który miał całą bramkę przed sobą i oddał strzał obok bramki. W dziewięćdziesiątej trzeciej minucie po faulu Piotra Kruczka bramkarz gości nie utrzymał nerwów na wodzy, bez piłki kopnął naszego napastnika i słusznie został ukarany czerwona kartką. Podsumowując spotkanie goście z Niebylca pokazali, że będą bardzo niewygodnym zespołem dla każdego, w tym spotkaniu zapłacili tzw. frycowe, zbyt szybko uwierzyli, że trzy punkty mają w garści, z drugiej strony w pierwszej połowie grając wysokim pressingiem i mnóstwo biegając, musieli przy wysokiej temperaturze opaść z sił, a nasz team po słabej pierwszej odsłonie, musiał samemu sobie, kibicom udowodnić, że potrafi grać dużo lepiej i podnieść się po koszmarze z pierwszych czterdziestu pięciu minut. W dzisiejszym spotkaniu prócz niezłej gry z obydwu stron kibice mogli podziwiać znakomitą pracę arbitra głównego spotkania Sebastiana Peteli, który wraz z dwójką arbitrów bocznych pokazał kunszt sędziowski nie myląc się praktycznie wcale.

Reslogistic Błażowianka Błażowa - GKS Aramix Niebylec 3:2 (0:2)

0:1 Łukasz Góra (3 - głową)
0:2 Jaromir Pięciak (36 - karny)

1:2 Michał Karnas (50 - karny)
2:2 Michał Karnas (61)
3:2 Piotr Kruczek (72)


Błażowianka : Paweł Socha - Bartłomiej Ząbek (70 Rafał Kanach), Dariusz Róg, Tomasz Sobczyk, Wojciech Łyszczarz (46 Grzegorz Mucha), Przemysław Kanach, Dawid Gwazdacz (65 Mirosław Durek), Paweł Kruła (88 Filip Cygan), Michał Karnas, Wojciech Kruczek (78 Dawid Cichy), Piotr Kruczek.

Aramix : Marek Lenart - Damian Rędziniak, Łukasz Telesz, Sebastian Musiał, Łukasz Góra, Rafał Bober, Marcin Dobrzański, Jaromir Pięciak, Artur Róg (71 Paweł Pezdan), Mateusz Smalarz, Bartosz Wróbel.


Żółte kartki : Dariusz Róg, Piotr Kruczek, Wojciech Łyszczarz - Sebastian Musiał, Łukasz Góra, Damian Rędziniak, Mateusz Smalarz.

Czerwona kartka : Marek Lenart (90+3).