2017-08-30 IV kolejka V ligi Strumyk Malawa - Reslogistic Błażowianka. Perfekcyjny Talerz.
Dodane przez temik3 dnia August 30 2017 22:29:45
Cóż można napisać po ostatnich naszych spotkaniach, jedynie to, że nie zaskoczyło. Dziś wiadomo lider, zespół faworyt ligi Strumyk Malawa. Kiedy się przełamywać jak nie dziś, okazja nadzwyczajna, całe szczęście, że "wierzą" w Nas kibice i to dla miał być ten mecz. No i był dla tych prawdziwych. Już pierwsza akcja meczu i Strumyk mógł objąć prowadzenie, Dawid Gwazdacz stracił piłkę za połową boiska, gospodarze szybko skontrowali, ale w sytuacji z Pawłem Sochą zawodnik gospodarzy trafił w słupek, a w zamieszaniu Marcin Sobkowicz wybił piłkę w pole. Strumyk zbyt chyba szybko uwierzył w to, że łatwo dziś zgarnie trzy punkty. Z biegiem minut spotkanie stawało się bardzo widowiskowe z obu stron, ale lekką przewagę posiedli goście. Po jednej z akcji w pobliżu pola karnego miejscowi ratowali się faulem na Dawidzie Gwazdaczu.

Rozszerzona zawartość newsa
Cóż można napisać po ostatnich naszych spotkaniach, jedynie to, że nie zaskoczyło. Dziś wiadomo lider, zespół faworyt ligi Strumyk Malawa. Kiedy się przełamywać jak nie dziś, okazja nadzwyczajna, całe szczęście, że "wierzą" w Nas kibice i to dla miał być ten mecz. No i był dla tych prawdziwych. Już pierwsza akcja meczu i Strumyk mógł objąć prowadzenie, Dawid Gwazdacz stracił piłkę za połową boiska, gospodarze szybko skontrowali, ale w sytuacji z Pawłem Sochą zawodnik gospodarzy trafił w słupek, a w zamieszaniu Marcin Sobkowicz wybił piłkę w pole. Strumyk zbyt chyba szybko uwierzył w to, że łatwo dziś zgarnie trzy punkty. Z biegiem minut spotkanie stawało się bardzo widowiskowe z obu stron, ale lekką przewagę posiedli goście. Po jednej z akcji w pobliżu pola karnego miejscowi ratowali się faulem na Dawidzie Gwazdaczu.Do piłki podszedł Wojciech Kruczek i atomowym strzałem ulokował piłkę w siatce, bramkarz gospodarzy pomimo interwencji nie był w stanie wybić piłki lecącej do siatki. Strumyk zerwał się do ataku i szczególnie lewym skrzydłem sprawiał sporo zamieszania pod naszym polem karnym. Jednak to po niepotrzebnym faulu Michała Karnasa w 22 minucie przy linii bocznej wyrównał. Strzał Pytela niby niegroźny, ale po odbiciu piłki na nierówności Paweł Socha nie dał rady wypchnąć jej za bramkę i ta wpadła po krótkim rogu. Jednak to nie podcięło skrzydeł naszej drużynie. Po akcjach Wojciecha Kruczka i Michała Karnasa było gorąco pod bramką Strumyka, ale brakowało tego ostatniego celnego uderzenia. W 31 minucie znów Wojciech Kruczek pokazał swój kunszt, najpierw ograł rywala, który na 27 metrze go sfaulował, a chwilę później kolejnym pięknym uderzeniem z rzutu wolnego pokonał Szyszkę. Jeszcze Strumyk zaatakował w pierwszej połowie, ale raz za sprawą Tomasza Sobczyka i jego ofiarnej interwencji, która zapobiegła sytuacji sam na sam, a raz za sprawą świetnej interwencji Pawła Sochy, który odbił uderzenie z dwunastu metrów. Jeszcze przed przerwą strzał Odrzywolskiego obronił pewnie Paweł Socha i arbiter zakończył pierwszą połowę. Po przerwie wydawać się można było, że gospodarze ruszą do natarcia, ale defensywa kierowana przed Dariusza Roga nie popełniała błędów. To Błażowianka była bliżej strzelenia kolejnego gola, bo Michał Karnas dośrodkował wzdłuż bramki, ale Paweł Kruła minimalnie spóźnił się z wślizgiem by dobić piłkę. W końcówce spotkania Strumyk zagrał ryzykownie chcąc koniecznie zdobyć punkty i, najpierw po błędzie Tomasza Sobczyka napastnik gości nie trafił w światło bramki będąc dziesięć metrów od bramki, drugi raz zaś dał się wymanewrować Wojciech Łyszczarz i po dośrodkowaniu z naszej prawej strony z narożnika piątki Tokarz strzelił głową ... obok bramki. W 89 minucie Paweł Kruła rozgrywający bardzo dobre zawody piętą zagrał do Michała Karnasa ten do Wojciecha Kruczka troszkę niedokładnie bo ostatni obrońca zdołał mu wybić piłkę, która spadła pod nogi Dawida Gwazdacza, lecz ten w znakomitej sytuacji przestrzelił. Wielka szkoda bo było by po meczu, a tak po doliczeniu pięciu minut przez arbitra mogło być ciężko. Niestety dla gospodarzy nie udało im się nawet przedostać pod nasze pole karne i po pokazie utrzymania przy piłce z naszej strony arbiter zakończył spotkanie. Wielkie gratulacje i podziękowania od wiernych kibiców (tacy są) dla wszystkich zawodników Błażowianki.

Strumyk Malawa - Reslogistic Błażowianka Błażowa 1:2 (1:2)

0:1 Wojciech Kruczek (15 - wolny)
1:1 Mateusz Pytel (21 - wolny)
1:2 Wojciech Kruczek (31 - wolny)

Błażowianka : Paweł Socha - Wojciech Łyszczarz, Tomasz Sobczyk, Dariusz Róg, Tomasz Sobkowicz, Przemysław Kanach, Hubert Serwatka (75 Mirosław Durek), Dawid Gwazdacz, Michał Karnas, Paweł Kruła (89 Dawid Cichy), Wojciech Kruczek.