2017-10-28 IX kolejka klasy A1 juniorów Błażowianka - Włókniarz Rakszawa.
Dodane przez Administrator dnia October 28 2017 21:05:58
W ostatniej kolejce juniorzy Błażowianki podejmowali lidera ligi i zdecydowanie najlepszy zespół ekipę Jana Rocheckiego, Włókniarz Rakszawę. Opiekun gospodarzy Przemysław Kanach nie mógł dziś skorzystać z Mateusza Chuchli chorego na ospę oraz również chorego Szymona Trojanowskiego. Zadanie było proste mądra i skuteczna gra w defensywie i próba szybkiego ataku w którym mieli brylować Laska - Stasiak - Cygan. Już w pierwszej minucie strzał zawodnika gości w kapitalnym stylu obronił Dominik Sobczyk, potem Pani sędzina mogła pokusić się o podyktowanie jedenastki dla gości po spięciu na czternastym metrze, jednak Jej zdaniem nie było podstaw do tegoż, dwie minuty później goście już cieszyli się z prowadzenia, w zamieszaniu pod bramkowym najlepiej zachował się gracz Włókniarza i głową z czterech metrów przelobował naszego bramkarza,..

Rozszerzona zawartość newsa
W ostatniej kolejce juniorzy Błażowianki podejmowali lidera ligi i zdecydowanie najlepszy zespół ekipę Jana Rocheckiego, Włókniarz Rakszawę. Opiekun gospodarzy Przemysław Kanach nie mógł dziś skorzystać z Mateusza Chuchli chorego na ospę oraz również chorego Szymona Trojanowskiego. Zadanie było proste mądra i skuteczna gra w defensywie i próba szybkiego ataku w którym mieli brylować Laska - Stasiak - Cygan. Już w pierwszej minucie strzał zawodnika gości w kapitalnym stylu obronił Dominik Sobczyk, potem Pani sędzina mogła pokusić się o podyktowanie jedenastki dla gości po spięciu na czternastym metrze, jednak Jej zdaniem nie było podstaw do tegoż, dwie minuty później goście już cieszyli się z prowadzenia, w zamieszaniu pod bramkowym najlepiej zachował się gracz Włókniarza i głową z czterech metrów przelobował naszego bramkarza, radość przyjezdnych zmącił arbiter boczny, który zdecydowanym ruchem wskazał spalonego. Po dziesięciu minutach ogromnej przewagi gości, mecz zaczął się wyrównywać, gospodarze próbowali się odgryzać, najpierw strzał Stasiaka minął cel, potem Banaś nie trafił w piłkę po akcji Cygana, jeszcze w 37 minucie Cygan ograł dwóch graczy i dośrodkował na szósty metr do Kozdrasia, ale ten zamiast uderzać głową próbował przyjmować na klatkę i zrobił to źle. Do przerwy remis. Dwie minuty po zmianie stron, trener gospodarzy podjął decyzję o zmianie, Mateusza Kozdrasia zluzował Fabian Starzak i ten czternastolatek dwie minuty potem stał się bohaterem gospodarzy, Kacper Kołodziej popełnił tego dnia jeden a poważny błąd, bo będąc ostatnim obrońcą stracił piłkę i gracz Włókniarza znalazł się sam na sam, z ratunkiem pośpieszył Rabczak, ale nie dał rady i gdy już napastnik przeciwnika wystawił futbolówkę do pustej bramki koledze właśnie Fabian Starzak ofiarnym wślizgiem wybił piłkę na róg. Od tej chwili to gospodarze przejęli inicjatywę i w 62 minucie rajd Filipa Cygana powinien skończyć Bartłomiej Banaś, ale fatalnie spudłował z sześciu metrów. Potem mnożyły się rzuty rożne dla gospodarzy i wreszcie w 73 minucie po jednym z nich w wykonaniu Filipa Cygana, obrońca gości skierował piłkę do własnej bramki, wprawdzie bramkarza interweniował i wygarnął futbolówkę z bramki, lecz nie umknęło to uwadze arbitra bocznego, który wskazał zdecydowanym ruchem chorągiewką na środek. Strata bramki przez gości powinna podziałać na nich jeszcze lepszą grą, niestety za sprawą własnego trenera, który w chamski sposób zaczął obrażać trójkę sędziowską za co słusznie został wyrzucony z ławki rezerwowych przestali grać w piłkę a szukali prowokacji jak tu wyżyć się na Pani sędzinie, która starała się wywiązywać ze swych zadań jak najlepiej potrafi. Przyznać trzeba, że jej decyzje nie miały wpływu na wynik spotkania. A zachowanie Pana opiekuna z Rakszawy jak najbardziej zasługuje na potępienie i surową karę, tym bardziej, że to tylko rozgrywki juniorskie gdzie trzeba uczyć, gdzie trzeba być wzorem dla młodzieży, niestety tutaj tego zabrakło, a jeśli młodzież czerpie ze złych wzorców to po spotkaniu owocuje czerwoną kartką za kolejne wulgaryzmy w kierunki Pani arbiter. Nie tędy droga. Ale kończąc wątek meczu to w 90 minucie po kapitalnej akcji Filipa Cygana, który wyłożył piłkę Norbertowi Rabczakowi zobaczyliśmy piękną bramkę, której nie powstydzili by się seniorzy, a nasz obrońca podsumował swój, całego zespołu występ w dzisiejszym meczu jak i podsumował dobrą rundę w wykonaniu Błażowianki.

Reslogistic Błażowianka - Włókniarz Rakszawa 2:0 (0:0)

1:0 samobójcza (73)
2:0 Norbert Rabczak (90)

Błażowianka : Dominik Sobczyk - Norbert Rabczak, Adrian Bober (60 Dawid Sobczyk), Kacper Kołodziej, Kacper Cieśla, Nikodem Kmiotek (75 Karol Maćkowicz), Szymon Stasiak, Dominik Laska, Filip Cygan, Mateusz Kozdraś (47 Fabian Starzak), Bartłomiej Banaś (78 Michał Marszałek).