2017-11-05 XIV kolejka V ligi Reslogistic Błażowianka Błażowa - Sokół Sokołów Małopolski. Ciekawe, obfitujące w wiele sytuacji widowisko zepsute niestety przez arbitra.
Dodane przez temik3 dnia November 05 2017 18:17:05
W ramach przedostatniej kolejki Błażowianka gościła na swym obiekcie Sokół. Goście grający bardzo ładny dla oka futbol od początku zaatakowali i popełnili fatalny błąd w obronie, Wilk potknął się a Paweł Kruła znalazł się sam na sam z bramkarzem, niestety wypuścił sobie piłkę za daleko i Grzegorz Kwiecień śmiałym wyjściem z bramki zapobiegł nieszczęściu. W piątej minucie z pozoru niegroźna sytuacja w naszym polu karnym, Piotr Brzęk wybija piłkę spod nóg rywala i... rozlega się gwizdek arbitra, który wskazuje na jedenastkę, nawet przeciwnik jest tym zdziwiony. No ale darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, Nizioł wykorzystał bez problemów prezent od arbitra i goście objęli prowadzenie. Błażowianka podrażniona stratą bramki ruszyła do ataku, W dwunastej minucie Michał Karnas uderzył z narożnika pola bramkowego, Kwiecień odbił wprost na głowę Pawła Kruły, ale strzał naszego napastnika minął słupek. Potem mieliśmy okres rządów rozjemców, którzy zamiast wykonywać to co do nich należy wzięli się za upominanie wszystkich wokół bez żadnej racji. Wreszcie w 25 minucie po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, futbolówka...

Rozszerzona zawartość newsa
W ramach przedostatniej kolejki Błażowianka gościła na swym obiekcie Sokół. Goście grający bardzo ładny dla oka futbol od początku zaatakowali i popełnili fatalny błąd w obronie, Wilk potknął się a Paweł Kruła znalazł się sam na sam z bramkarzem, niestety wypuścił sobie piłkę za daleko i Grzegorz Kwiecień śmiałym wyjściem z bramki zapobiegł nieszczęściu. W piątej minucie z pozoru niegroźna sytuacja w naszym polu karnym, Piotr Brzęk wybija piłkę spod nóg rywala i... rozlega się gwizdek arbitra, który wskazuje na jedenastkę, nawet przeciwnik jest tym zdziwiony. No ale darowanemu koniowi się w zęby nie zagląda, Nizioł wykorzystał bez problemów prezent od arbitra i goście objęli prowadzenie. Błażowianka podrażniona stratą bramki ruszyła do ataku, W dwunastej minucie Michał Karnas uderzył z narożnika pola bramkowego, Kwiecień odbił wprost na głowę Pawła Kruły, ale strzał naszego napastnika minął słupek. Potem mieliśmy okres rządów rozjemców, którzy zamiast wykonywać to co do nich należy wzięli się za upominanie wszystkich wokół bez żadnej racji. Wreszcie w 25 minucie po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry, futbolówka spadła pod nogi Huberta Serwatki a ten strzałem pod porzeczkę zdołał pokonać Kwietnia i wyrównał stan pojedynku. Oba zespoły próbowały jeszcze przed przerwą uzyskać prowadzenie,  groźny strzał głową obronił Paweł Socha, strzał zza pola karnego Huberta Serwatki poszybował obok bramki, W 42 minucie po kolejnym faulu na Rafale Kanachu, Dariusz Róg dośrodkował w pole karne, tam Bartosz Kuśnierz delikatnie głową zmienił lot piłki a zdezorientowany w bramce Grzegorz Kwiecień przepuścił uderzenie pomiędzy nogami i to Błażowianka objęła prowadzenie. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Po przerwie to gospodarze byli w posiadaniu piłki i po akcji Michała Karnasa zatrzymała się w gąszczu nóg obrońców, kolejna akcja miejscowych, ale gdy już znaleźliśmy się w sytuacji 3 na 2 brakło precyzji w wykończeniu okazji. I gdy wydawało się, że to My za moment podwyższymy wynik meczu to Sokół powoli był coraz bliżej naszej bramki. Strzał z narożnika pola karnego uderzył w górną część poprzeczki, za moment z podobnego miejsca minął poprzeczkę. Wreszcie Paweł Kruła w 63 minucie wykorzystał fatalny błąd obrońcy odebrał mu piłkę i strzałem z szesnastu metrów w krótki róg zwiększył przewagę Błażowianki do dwóch bramek. Ostatnie dwadzieścia minut to zdecydowana przewaga Reslogistic, rzecz jasna wynikała ona z gry rywala, który odkrywając się narażał się na łatwe kontry, strzał Rafała Kanacha cudownie obronił Kwiecień, w 72 minucie gospodarze otrzymali rzut wolny pośredni narożnika piątki, też dość kontrowersyjny, a strzał Rafała Kanacha z linii wybili obrońcy. W 80 minucie doszło do kolejnej kontrowersyjnej decyzji sędziego, Michał Karnas z Rafałem Kanachem rozklepali obronę gości i kiedy już nasz gracz chciał podać na piąty metr do nadbiegającego Pawła Kruły ten został powalony przez obrońcy na ziemię, wszyscy byli przekonani, że należy się nam jedenastka ani jeden sędzia na oczach, których wszystko się działo nic nie widział, niestety dziś arbitrzy bardziej skupiali się na dyskusjach z kibicami niż na własnej pracy. Kończąc wątek akcji, Paweł Kruła zdenerwowany wymieniał uwagi z faulującym obrońcą w co wmieszał się znów arbiter i pokazał obu żółte kartki, a w tym momencie nasz gracz nie wytrzymał i użył niecenzuralnych słów w kierunku arbitra za co został ukarany drugą żółtą kartką a w konsekwencji czerwoną i musieliśmy kończyć w dziesiątkę. Jeszcze strzał Mirosława Durka z szesnastu metrów odbił bramkarz gości i za moment psujący dzisiejszy pojedynek swymi niezrozumiałymi decyzjami arbiter zakończył mecz. Spotkanie w którym wystąpiliśmy bez kontuzjowanych Wojciecha Kruczka oraz Dawida Gwazdacza, jednak zmiennicy pokazali charakter i ciężko wywalczone punkty zostały w Błażowej.

Reslogistic Błażowianka Błażowa - Sokół Sokołów Małopolski 3:1 (2:1)

0:1 Łukasz Nizioł (5 - karny)
1:1 Hubert Serwatka (28)
2:1 Bartosz Kuśnierz (42 - głową)
3:1 Paweł Kruła (63)

Błażowianka : Paweł Socha - Sebastian Bober, Dariusz Róg, Tomasz Sobczyk, Piotr Brzęk, Hubert Serwatka, Przemysław Kanach, Michał Karnas, Rafał Kanach, Bartosz Kuśnierz (70 Mirosław Durek), Paweł Kruła.