2018-04-18 XVI kolejka V ligi Aramix Niebylec - Błażowianka. Przetrzebieni kontuzjami, ale z punktem.
Dodane przez temik3 dnia April 19 2018 08:30:00
W zaległym spotkaniu XVI kolejki Błażowianka gościła w Niebylcu, gdzie potykała się z ostatnim zespołem ligi Aramixem. Goście przyjechali tylko w dwunastoosobowym składzie bez wielu podstawowych graczy, którzy ulegli kontuzjom bądź mieli egzaminy w szkole. Szanse na grę od pierwszego gwizdka dostało kilku piłkarzy, początek to kilka przemyślanych akcji, sytuacja sam na sam Michała Karnasa po podaniu od Wojciecha Kruczka i obrońca wybił piłkę z linii bramkowej, a chwilę odwrotność poprzedniej akcji, ale tym razem strzał zablokował obrońca. Kolejna akcja Rafała Kanacha skrzydłem przyniosła korner dla naszej ekipy, po pierwszym dośrodkowaniu i strzale Kacpra Cieśli obrońca zdołał podbić piłkę głową, a ta ponownie wyszła na róg.

Rozszerzona zawartość newsa
W zaległym spotkaniu XVI kolejki Błażowianka gościła w Niebylcu, gdzie potykała się z ostatnim zespołem ligi Aramixem. Goście przyjechali tylko w dwunastoosobowym składzie bez wielu podstawowych graczy, którzy ulegli kontuzjom bądź mieli egzaminy w szkole. Szanse na grę od pierwszego gwizdka dostało kilku piłkarzy, początek to kilka przemyślanych akcji, sytuacja sam na sam Michała Karnasa po podaniu od Wojciecha Kruczka i obrońca wybił piłkę z linii bramkowej, a chwilę odwrotność poprzedniej akcji, ale tym razem strzał zablokował obrońca. Kolejna akcja Rafała Kanacha skrzydłem przyniosła korner dla naszej ekipy, po pierwszym dośrodkowaniu i strzale Kacpra Cieśli obrońca zdołał podbić piłkę głową, a ta ponownie wyszła na róg. Drugie dośrodkowanie z rogu Michała Karnasa znów trafiło na głowę Kacpra Cieśli, a ten wpakował piłkę do siatki. Gdy wydawało się, że mamy mecz pod kontrolą, nasz zespół zaczął popełniać tak koszmarne błędy, że nie przystoją one nawet piłkarzom klasy"B". A to w prostej sytuacji ktoś nie trafił w piłkę głową, a to ktoś podał w szesnastce do rywala, cudem do 26 minuty unikaliśmy strat bramek, bo gospodarze, trafiali w poprzeczkę, słupek, bądź po prostu kopali w dwustu procentowych sytuacjach obok bramki. Wreszcie fatalne podanie na prawej stronie naszego gracza do rywala, ten wpadł w pole karne gdzie został "wycięty" przez Tomasza Sobczyka, a jedenastkę gospodarze zamienili bez problemów na gola. Nasi nadal popełniali szkolne błędy, a to znów ktoś podał w połowy rywala do przeciwnika na naszym trzydziestym metrze, a to ktoś zamiast wybić piłkę głową czekał na dwa kozły i rywal mu ją zabrał, wyglądało to koszmarnie. Wreszcie w 36 minucie po kornerze gospodarze objęli prowadzenie, które szczerze mówiąc do przerwy powinno być przynajmniej trzy bramkowe. W przerwie dokonaliśmy zmiany i na placu gry pojawił się Dominik Laska, który wniósł sporo ożywienia w nasze poczynania i można rzec rozegrał świetne zawody. Oczywiście nie ustrzegliśmy się fatalnych błędów w defensywie, jednak tym razem obyło się bez start. Jedynie strzał głową w 85 minucie czy kilka dośrodkowań z rzutów wolnych powodowały zamieszanie, lecz wyszliśmy z nich obronną ręką. Wyrównująca bramka to zasługa Michała Karnasa, który w pojedynku biegowym  od połowy boiska mając sześciometrową stratę do rywala, dogonił go zabrał mu piłkę, ograł bramkarza i skierował futbolówkę do siatki wyrównując.

Aramix Niebylec - Błażowianka Błażowa 2:2 (:1)

0:1 Kacper Cieśla (5 - głową)
1:1 (26)
2:1 (36)
2:2 Michał Karnas (48)

Błażowianka : Dominik Sobczyk - Sebastian Bober, Tomasz Sobczyk, Kacper Cieśla, Piotr Brzęk, Rafał Kanach, Dariusz Róg, Damian Rzepecki, Mirosław Durek (46 Dominik Laska), Michał Karnas, Wojciech Kruczek.