2018-06-16 XXX kolejka V ligi Błażowianka - Błękit Żołynia. Wakacyjne granie.
Dodane przez Administrator dnia June 17 2018 10:37:08
W ostatniej ligowej kolejce oba zespoły teoretycznie grały o pietruszkę, bo ani awans ani spadek żadnej z nich nie groził, jednak pozostała walka o piątek miejsce w tabeli. Mecz od początku obfitował w wiele sytuacji bramkowych, gospodarze mieli w samym pierwszym kwadransie co najmniej takowe cztery, goście zaś w tym czasie ostemplowali poprzeczkę. W drużynie Błażowianki bardzo dobre spotkanie rozgrywał Dawid Gwazdacz, ale to właśnie On miał dwie wyśmienite okazje, których nie wykorzystał. Wreszcie w 26 minucie Dariusz Róg dostał podanie w narożniku pola karnego zagrał do Michała Karnasa, a ten strzałem obok bramkarza zdobył prowadzenie dla Błażowianki. Oba zespoły nadal atakowały i oba co rusz stwarzały sytuacje bramkowe, w jednej z nich Paweł Socha w sytuacji sam na sam popisał się znakomitą interwencją,..

Rozszerzona zawartość newsa
W ostatniej ligowej kolejce oba zespoły teoretycznie grały o pietruszkę, bo ani awans ani spadek żadnej z nich nie groził, jednak pozostała walka o piątek miejsce w tabeli. Mecz od początku obfitował w wiele sytuacji bramkowych, gospodarze mieli w samym pierwszym kwadransie co najmniej takowe cztery, goście zaś w tym czasie ostemplowali poprzeczkę. W drużynie Błażowianki bardzo dobre spotkanie rozgrywał Dawid Gwazdacz, ale to właśnie On miał dwie wyśmienite okazje, których nie wykorzystał. Wreszcie w 26 minucie Dariusz Róg dostał podanie w narożniku pola karnego zagrał do Michała Karnasa, a ten strzałem obok bramkarza zdobył prowadzenie dla Błażowianki. Oba zespoły nadal atakowały i oba co rusz stwarzały sytuacje bramkowe, w jednej z nich Paweł Socha w sytuacji sam na sam popisał się znakomitą interwencją,  z drugiej strony po strzale z wolnego, Paweł Kruła dobijając strzał trafił w bramkarza. Po przerwie ten sam zawodnik przestrzelił nad poprzeczką, ale to On wielokrotnie rozrywał defensywę rywala. Goście z minuty na minutę coraz bardziej zbliżali się w okolice naszego pola bramkowego, znów Paweł Socha musiał świetnie interweniować, strzał głową Dudka poszybował nad poprzeczką. Błażowianka zaś powinna szybko zapewnić sobie bezpieczny wynik, ale ani Michał Karnas, ani Wojciech Kruczek w znakomitych sytuacjach nie potrafili skierować piłki do siatki, bądź w niektórych przypadkach znakomicie interweniował żołyński bramkarz. Wreszcie goście w 74 minucie po strzale z czternastu metrów wyrównali. Gospodarzom zaświeciło się czerwone światełko, że ten mecz wymyka się spod kontroli i znów zaatakowali, lecz marnowali swe okazje. W 90 minucie po długim podaniu od Mirosława Durka, obrońca Błękitu fatalnie przyjął piłkę, wywrócił się na niej, Wojciech Kruczek odebrał mu ją i kiedy miał uderzać, został powalony na ziemię. Arbitrzy nie mieli wątpliwości i Dariusz Róg wykorzystał jedenastkę zapewniając trzy punkty miejscowym.


Błażowianka Błażowa - Błękit Żołynia 2:1 (1:0)

1:0 Michał Karnas (26)
1:1 Bartłomiej Danielewicz (74)
2:1 Dariusz Róg (90 - karny)

Błażowianka : Paweł Socha - Piotr Brzęk, Kacper Cieśla, Dariusz Róg, Marek Kruczek, Przemysław Kanach, Dominik Laska, Paweł Kruła, Dawid Gwazdacz (72 Mirosław Durek), Michał Karnas, Wojciech Kruczek.

Błękit : Jakub Ślęk (63 Adrian Gwizdak) - Rafał Noworol, Szymon Bieniasz (46 Marcin Pawlik), Łukasz Rupar, Konrad Markowicz, Piotr Noworol (46 Tomasz Czarnota), Bartłomiej Danielewicz, Bartłomiej Wawrzaszek, Marcin Dudek, Michał Rupar (68 Przemysław Kowalski), Sylwester Koba.