2018-11-11 XV kolejka V ligi Błażowianka - Sawa Sonina.
Dodane przez Administrator dnia December 14 2018 15:21:55
Na zakończenie słabej rundy w wykonaniu Błażowianki rywalem miejscowych była Sawa Sonina. Już w pierwszej minucie fatalne zagranie obrońcy do bramkarza skończyło się kuriozalną bramką dla naszych piłkarzy. Wymarzony początek gry. Goście jeszcze nie otrząsnęli się po utracie gola a już w 18 minucie Paweł Kruła znakomicie przyjął w polu karnym piłkę na klatkę piersiową i szybkim strzałem przy krótkim słupku dał dwubramkowe prowadzenie. Za moment Bartosz Madeja w brzydki sposób kopnął Przemysława Kanacha i goście musieli grać w osłabieniu. Wydawało się, że żadna przykrość Błażowiance nie może się stać, ale od tej chwili to goście przejęli inicjatywę i tylko dzięki swej nieskuteczności nie wywieźli z Błażowej pełnej puli, bo rzutu karnego nie wykorzystał Paczocha, a gdy w 67 minucie Grzegorz Słonina wykorzystał nieporozumienie Piotra Brzęka z Arkadiuszem rajzerem serca kibiców zaczęły drżeć. W 90 minucie Arkadiusz Rajzer odkupił winy i w nieprawdopodobny sposób dwukrotnie nie dał się pokonać z siedmiu metrów.

Błażowianka - Sawa Sonina 2{1 (2:0)

1:0 Przemysław Nycz (1 - samobójcza)
2:0 Paweł Kruła (17)
2:1 Grzegorz Słonina (67)

Rozszerzona zawartość newsa
Na zakończenie słabej rundy w wykonaniu Błażowianki rywalem miejscowych była Sawa Sonina. Już w pierwszej minucie fatalne zagranie obrońcy do bramkarza skończyło się kuriozalną bramką dla naszych piłkarzy. Wymarzony początek gry. Goście jeszcze nie otrząsnęli się po utracie gola a już w 18 minucie Paweł Kruła znakomicie przyjął w polu karnym piłkę na klatkę piersiową i szybkim strzałem przy krótkim słupku dał dwubramkowe prowadzenie. Za moment Bartosz Madeja w brzydki sposób kopnął Przemysława Kanacha i goście musieli grać w osłabieniu. Wydawało się, że żadna przykrość Błażowiance nie może się stać, ale od tej chwili to goście przejęli inicjatywę i tylko dzięki swej nieskuteczności nie wywieźli z Błażowej pełnej puli, bo rzutu karnego nie wykorzystał Paczocha, a gdy w 67 minucie Grzegorz Słonina wykorzystał nieporozumienie Piotra Brzęka z Arkadiuszem rajzerem serca kibiców zaczęły drżeć. W 90 minucie Arkadiusz Rajzer odkupił winy i w nieprawdopodobny sposób dwukrotnie nie dał się pokonać z siedmiu metrów.

Błażowianka - Sawa Sonina 2{1 (2:0)

1:0 Przemysław Nycz (1 - samobójcza)
2:0 Paweł Kruła (17)
2:1 Grzegorz Słonina (67)

Błażowianka : Arkadiusz Rajzer - Damian Rzepecki, Hubert Serwatka, Kacper Cieśla, Piotr Brzęk, Dariusz Róg, Mirosław Durek, Przemysław Kanach (90 Tomasz Sobczyk), Paweł Chuchla (75 Marek Kruczek), Paweł Kruła, Wojciech Kruczek.

Sawa : Radosław Cisek - Szymon Paczocha, Przemysław Nycz, Łukasz Kraska, Jakub Kruk (26 Zbigniew Sobek), Maciej Grad, Bartosz Madeja (23), Wojciech Cwynar (66 Michał Stalec), Dawid Baran (55 Sebastian Sitek), Jakub Baran, Grzegorz Słonina (89 Michał Cieszyński).