07-06-2007 Zwycięstwo po serii porażek.
Dodane przez dnia June 07 2007 20:32:44
Kibice Błażowianki chwilowo mogą odetchnąć. Po serii niepowodzeń swej drużyny nareszcie doczekali się okazałego zwycięstwa. Obie drużyny ostatnio miały ze sobą dużo wspólnego, ponieważ ich jedenastki w początkowych minutach gry grały bez należytej koncentracji, czego efektem były szybkie straty goli. Tak też było i dziś. Już w pierwszej minucie dośrodkowanie T.Nowaka i Bąk znalazł się sam przed bramką, jednak jego strzał z pięciu metrów zdążył zablokować Michał Wybraniec. Gospodarze obudzili się szybko i już w 4 minucie Tomasz Drewniak otrzymał prostopadłe podanie, znalazł się 16 metrów przed bramką Kilara, popatrzył i wyłożył jak na tacy piłkę Piotrowi Kruczkowi, któremu nie pozostało nic innego jak skierować ją do pustej bramki. Kolejne minuty to optyczna przewaga gości, oraz szybkie kontry gospodarzy. Sokół groźnie atakował szczególnie po stałych fragmentach gry. Jednak szczęśliwie grali obrońcy, bądź pewnie bronił Łukasz Wielgos. Kontry Błażowianki były groźne. Jedna z nich przyniosła powodzenie w 25 minucie, kiedy to odbitą piłkę od Marcina Mijalnego przejął Marcin Sobkowicz i z 8 metrów pokonał Kilara. W 37minucie Tomasz Drewniak dokładnym podaniem obsłużył,kapitana drużyny Marcina Mijalnego, który w polu karnym minął trzech obrońców i celnie uderzył pod rozpaczliwie interweniującym golkiperem Sokoła. Nie minęły cztery minuty, i po szybko rozegranym rzucie rożnym oraz dokładnym dośrodkowaniu Marcina Mijalnego, Piotr Kruczek głową skierował po raz czwarty futbolówkę do siatki. Wysokie prowadzenie i końcówka pierwszej połowy uśpiły czujność Błażowianki. W ostatniej minucie strzał z 30 metrów, piłkę wypuścił z rąk bramkarz Błażowianki, a pozostawiony bez opieki Haliniak skierował ją do siatki. Po przerwie nadal więcej z gry mieli goście, dłużej utrzymywali się przy piłce. Ale podobnie jak przed przerwą gospodarze groźnie kontrowali. Jedna z tych kontr i Marcin Sobkowicz ograł Marciniaka, Kilara ale trafił w słupek, a dobitkę Tomasza Drewniaka wybił Marciniak z linii bramkowej. W 72 minucie błąd w kryciu obrony gospodarzy, Tomasz Nowak dograł do Bąka, a ten z 10 metrów zdobył drugą bramkę dla swej drużyny. W nerwowej końcówce obie drużyny mogły pokusić się o zdobycie bramek. W drużynie gospodarzy strzelał Mirosław Barabasz ale udaną interwencją popisał się Kilar, z wolnego Marcin Mijalny uderzył obok bramki. Goście mogli zdobyć kontaktową bramkę w 85 minucie ale w zamieszaniu podbramkowym zimną krew zachował Grzegorz Chuchla i powstrzymał szarżującego Nowaka. Warto dodać, że w drużynie gospodarzy zadebiutował kolejny wychowanek Damian Kołodziej.

Rozszerzona zawartość newsa
Kibice Błażowianki chwilowo mogą odetchnąć. Po serii niepowodzeń swej drużyny nareszcie doczekali się okazałego zwycięstwa. Obie drużyny ostatnio miały ze sobą dużo wspólnego, ponieważ ich jedenastki w początkowych minutach gry grały bez należytej koncentracji, czego efektem były szybkie straty goli. Tak też było i dziś. Już w pierwszej minucie dośrodkowanie T.Nowaka i Bąk znalazł się sam przed bramką, jednak jego strzał z pięciu metrów zdążył zablokować Michał Wybraniec. Gospodarze obudzili się szybko i już w 4 minucie Tomasz Drewniak otrzymał prostopadłe podanie, znalazł się 16 metrów przed bramką Kilara, popatrzył i wyłożył jak na tacy piłkę Piotrowi Kruczkowi, któremu nie pozostało nic innego jak skierować ją do pustej bramki. Kolejne minuty to optyczna przewaga gości, oraz szybkie kontry gospodarzy. Jedna z nich przyniosła powodzenie w 25 minucie, kiedy to odbitą piłkę od obrońców przejął Marcin Sobkowicz i z 8 metrów pokonał Kilara. Sokół groźnie atakował szczególnie po stałych fragmentach gry. Jednak szczęśliwie grali obrońcy, bądź pewnie bronił Łukasz Wielgos. W 37 minucie w narożniku boiska do błędu zmusił obrońcę Sokoła Marcin Sobkowicz, piłkę przejął kapitan drużyny Marcin Mijalny, w polu karnym minął trzech obrońców i celnie uderzył pod rozpaczliwie interweniującym golkiperem Sokoła. Nie minęły cztery minuty, i po szybko rozegranym rzucie rożnym oraz dokładnym dośrodkowaniu Marcina Mijalnego, Piotr Kruczek głową skierował po raz czwarty futbolówkę do siatki. Wysokie prowadzenie i końcówka pierwszej połowy uśpiły czujność Błażowianki. W ostatniej minucie strzał z 30 metrów, piłkę wypuścił z rąk bramkarz Błażowianki, a pozostawiony bez opieki Haliniak skierował ją do siatki. Po przerwie nadal więcej z gry mieli goście, dłużej utrzymywali się przy piłce. Ale podobnie jak przed przerwą gospodarze groźnie kontrowali. Jedna z tych kontr i Marcin Sobkowicz ograł Marciniaka, Kilara ale trafił w słupek, a dobitkę Tomasza Drewniaka wybił Marciniak z linii bramkowej. W 72 minucie błąd w kryciu obrony gospodarzy, Tomasz Nowak dograł do Bąka, a ten z 10 metrów zdobył drugą bramkę dla swej drużyny. W nerwowej końcówce obie drużyny mogły pokusić się o zdobycie bramek. W drużynie gospodarzy strzelał Mirosław Barabasz ale udaną interwencją popisał się Kilar, z wolnego Marcin Mijalny uderzył obok bramki. Goście mogli zdobyć kontaktową bramkę w 85 minucie ale w zamieszaniu podbramkowym zimną krew zachował Grzegorz Chuchla i powstrzymał szarżującego Nowaka. Warto dodać, że w drużynie gospodarzy zadebiutował kolejny wychowanek Damian Kołodziej.

Skład Błażowianki : Łukasz Wielgos - Adam Chuchla, Grzegorz Chuchla, Michał Wybraniec, Krzysztof Wania - Piotr Ptaszyński (65 Rafał Grys). Marcin Mijalny, Wojciech Kruczek (80 Robert Mijalny), Piotr Kruczek - Tomasz Drewniak (73 Mirosław Barabasz), Marcin Sobkowicz (86 Damian Kołodziej)