2007-08-19 Porażka po ambitnej grze z Elektrociepłownią.
Dodane przez dnia August 19 2007 13:25:04
Nasi piłkarze ponieśli drugą porażkę w bieżących rozgrywkach V ligi. Ulegli w wyjazdowym meczu faworytowi rozgrywek Elektrociepłownii Reszów 1:3. Taktyka polegająca na grze pięcioma pomocnikami i wysuniętym z przodu jednym napastnikiem byłaby skuteczna gdyby została dokładnie zrealizowana. Wszystko układało się pomyślnie do 20 minuty. Gospodarze posiadali optyczną przewagę z której nic nie wynikało. Niestety w 21 minucie w z pozoru niegroźnej sytuacji nasz blok defensywny popełnił błąd, którego gospodarze nie zmarnowali. Cztery minuty później Marcin Mijalny przymierzył z 20 metrów w samo okienko, ale golkiper gospodarzy końcami palców wybił futbolówkę na korner. Gdy wydawało się, że powoli Błażowianka przejmuje inicjatywę, nastąpił kolejny błąd tym razem w środku pola piłkę stracił jeden z pomocników, przejął ją Dobek przebiegł z nią około 30 metrów i z pola karnego skutecznie przymierzył tuż przy słupku. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie gospodarze byli częściej przy piłce, ale nadal nie stwarzali sytuacji strzeleckich. Goście próbowali strzałów z dystansu, ale tylko uderzenie Tomasza Ostafińskiego trafiło w światło bramki. Pozostałe w wykonaniu Roberta Mijalnego, Mirosława Barabasza, bądź Mirosława Makary mijały cel.
W 69 minucie kolejny błąd przytrafił się naszej defensywie, piłkę otrzymał Adamski i ze stoickim spokojem pokonał Łukasza Wielgosa. Błażowianka nie poddała się i ruszyła do zdecydowanych ataków. W 80 minucie Robert Mijalny dokładnie obsłużył na lini pola karnego Mirosława Makarę, a ten z trudem bo z trudem pokonał bramkarza Elektrociepłownii. Trzy minuty później powinna paść bramka kontaktowa, ale uprzedni strzelec przestrzelił w wybornej sytuacji. Warto dodać, że dużo ożywienia w szeregi Błażowianki wniósł wprowadzony po przerwie Rafał Grys, który kilkakrotnie przetestował obrońców gospodarzy. Mieliśmy również w swoim zespole kolejnego debiutanta. Był nim Dawid Gwazdacz, który zasłuźył sobie na to cierpliwie trenując.

Skład Błażowianki :
Ł. Wielgos - A. Chuchla, T. Ostafiński, P. Kruczek, G. Chuchla - M. Barabasz (83 P. Grys), M. Mijalny, R. Mijalny (89 D. Gwadacz), S. Wielgos (62 R. Grys), M. Początek (65 D. Kołodziej), M. Makara.

Rozszerzona zawartość newsa
Nasi piłkarze ponieśli drugą porażkę w bieżących rozgrywkach V ligi. Ulegli w wyjazdowym meczu faworytowi rozgrywek Elektrociepłownii Reszów 1:3. Taktyka polegająca na grze pięcioma pomocnikami i wysuniętym z przodu jednym napastnikiem byłaby skuteczna gdyby została dokładnie zrealizowana. Wszystko układało się pomyślnie do 20 minuty. Gospodarze posiadali optyczną przewagę z której nic nie wynikało. Niestety w 21 minucie w z pozoru niegroźnej sytuacji nasz blok defensywny popełnił błąd, którego gospodarze nie zmarnowali. Cztery minuty później Marcin Mijalny przymierzył z 20 metrów w samo okienko, ale golkiper gospodarzy końcami palców wybił futbolówkę na korner. Gdy wydawało się, że powoli Błażowianka przejmuje inicjatywę, nastąpił kolejny błąd tym razem w środku pola piłkę stracił jeden z pomocników, przejął ją Dobek przebiegł z nią około 30 metrów i z pola karnego skutecznie przymierzył tuż przy słupku. W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie gospodarze byli częściej przy piłce, ale nadal nie stwarzali sytuacji strzeleckich. Goście próbowali strzałów z dystansu, ale tylko uderzenie Tomasza Ostafińskiego trafiło w światło bramki. Pozostałe w wykonaniu Roberta Mijalnego, Mirosława Barabasza, bądź Mirosława Makary mijały cel.
W 69 minucie kolejny błąd przytrafił się naszej defensywie, piłkę otrzymał Adamski i ze stoickim spokojem pokonał Łukasza Wielgosa. Błażowianka nie poddała się i ruszyła do zdecydowanych ataków. W 80 minucie Robert Mijalnie dokładnie obsłużył na lini pola karnego Mirosława Makarę, a ten z trudem bo z trudem pokonał bramkarza Elektrociepłownii. Trzy minuty później powinna paść bramka kontaktowa, ale uprzedni strzelec przestrzelił w wybornej sytuacji. Warto dodać, że dużo ożywienia w szeregi Błażowianki wniósł wprowadzony po przerwie Rafał Grys, który kilkakrotnie przetestował obrońców gospodarzy. Mieliśmy równieź w swoim zespole kolejnego debiutanta. Był nim Dawid Gwazdacz, który zasłuźył sobie na to cierpliwie trenując.

Skład Błażowianki :
Ł. Wielgos - A. Chuchla, T. Ostafiński, P. Kruczek, G. Chuchla - M. Barabasz (83 P. Grys), M. Mijalny, R. Mijalny (89 D. Gwazdacz), S. Wielgos (62 R. Grys), M. Początek (65 D. Kołodziej), M. Makara.