2010-10-04 Błażowianka po emocjonującym meczu przegrywa w Górnie.
Dodane przez dnia October 05 2010 00:29:17
 W dziesiątej kolejce V ligowych rozgrywek, drużyna Błażowianki zmierzyła swoje siły z Górnovią Górno. Gospodarze do meczu przystąpili pod wodzą nowego szkoleniowca, doświadczonego Artura Chyły. Od pierwszych minut spotkania zaznaczyła się duża przewaga miejscowych, którzy w pierwszych 15 minutach konstruowali szybkie, składne akcje. Nasi piłkarze w tym fragmencie gry byli tylko tłem dla dobrze dysponowanych gospodarzy. Co najważniejsze w tym momencie było już 2-0 dla Górnovii. W 10 minucie po dośrodkowaniu z kornera, najwyżej  wyskoczył Świątoniowski i głową umieścił piłkę w  dalszym rogu bramki Jamrozika. W 15 minucie dużym sprytem w polu karnym wykazał się Telka....

Rozszerzona zawartość newsa

W dziesiątej kolejce V ligowych rozgrywek, drużyna Błażowianki zmierzyła swoje siły z Górnovią Górno. Gospodarze do meczu przystąpili pod wodzą nowego szkoleniowca, doświadczonego Artura Chyły. Od pierwszych minut spotkania zaznaczyła się duża przewaga miejscowych, którzy w pierwszych 15 minutach konstruowali szybkie, składne akcje. Nasi piłkarze w tym fragmencie gry byli tylko tłem dla dobrze dysponowanych gospodarzy. Co najważniejsze w tym momencie było już 2-0 dla Górnovii. W 10 minucie po dośrodkowaniu z kornera, najwyżej  wyskoczył Świątoniowski i głową umieścił piłkę w  dalszym rogu bramki Jamrozika. W 15 minucie dużym sprytem w polu karnym wykazał się Telka. Jego pierwszy strzał z 14 metrów zdołał sparować Jamrozik, jednak ten szybko pośpieszył z dobitką i dopełnił formalności. W międzyczasie doskonałej okazji nie wykorzystał jeden z zawodników gospodarzy, który w sytuacji sam na sam z naszym golkiperem nie trafił czysto w piłkę. Po stracie drugiej bramki Błażowianka przebudziła się z letargu. Sygnał do ataku dał Marcin Mijalny, który próbował przelobować Zabłockiego z 50 metrów, jednak piłka minimalnie minęła cel. W 32 minucie BŁażowianka stanęła przed znakomitą szansą strzelenia bramki kontaktowej. Nieporozumienie między dwójką środkowych obrońców gospodarzy; Świątoniowski trafia piłką w Szarowskiego, ta spada pod nogi P. Kruczka. W sytuacji sam a sam z Zabłockim "Mafia: przenosi piłkę nad poprzeczką. Nasza drużyna w tym okresie podjęła walkę. Mecz się wyrównał. PO jednym z kontrataków gospodarzy Telka uprzedza wychodzącego z bramki Jamrozika, jednak piłkę z lini bramkowej zdołał wybić w ostatniej chwili Perliński. Przed przerwą jeszcze akcja Sobkowicza, który dogrywa do M. Mijalnego, którego w ostatniej chwili uprzedza Szarowski.  Gdy w 44 minucie R. Radomski podwyższył wynik na 3-0, wydawało się, że jest po meczu. Nic bardziej mylnego. W drugiej połowie kibice zobaczyli inna Błażowiankę. Błażowiankę walczącą o dobry wynik do końcowego gwizdka sędziego, którego pracy w drugiej połowie nie będę oceniał. Sporo ożywienia w szeregach Błażowianki wniósł po przerwie do gry Makara. To po jego akcji w 48 minucie P. Kruczek z bliskiej odległości nie dał szans Zabłockiemu. W tym momencie Błażowianka wróciła do gry. Cztery minuty później ponownie Makara wkręcił w ziemie Terebę, jednak jego strzał trafił tylko w boczną siatkę bramki gospodarzy. W 56 minucie Szarowski fauluje wychodzącego na czystą pozycję Gwazdacza. Strzał z rzutu wolnego M. Mijalnego z 17 metrów nad poprzeczkę przenosi Zabłocki. W 58 minucie na czystą pozycję wychodzi Makara jednak sędzia liniowy w tej sytuacji dopatrzył się wątpliwego spalonego. Bardzo dobrze w tym fragmencie układała się współpraca na prawej stronie pomiędzy Makarą a Brzękiem. Dośrodkowania  prawego obrońcy gości siały duży popłoch w polu karnym gospodarzy. Górnovia po dwudziestu minutach sporej przewagi przyjezdnych, odpowiada groźnym kontratakiem. Napastnik Górnovii w dogodnej sytuacji nie trafia w światło bramki. W 66 minucie z dystansu minimalnie niecelnie strzela Sobkowicz. W 73 minucie Błażowianka zdobywa bramkę kontaktową. Po dośrodkowaniu z prawej strony Brzęka, Sobkowicz przy pomocy Kawalca w tylko w sobie wiadomy sposób strzela bramkę. Jest 3-2.  Błażowianka pokazuje charakter, nadal atakuje. Gospodarze w końcowych fragmentach popisują się jednak mądrą grą w defensywie, nie dopuszczając przyjezdnych do bardziej klarownej sytuacji. W 82 minucie ładna indywidualna akcja  Telki. Jego strzał z 10 metrów na słupek sparował Jamrozik. Mimo dużych emocji do końca spotkania i paru gorących momentów pod obiema bramkami wynik tego meczu nie uległ już zmianie.


Gónovia: Zabłocki - Tereba, Szarowski, Świątoniowski, Kawalec - Gorzelany, K. Radomski, Tokasrki (88 Kowalski), Krasoń - telka, R. Radomski (75 Staroń)

Błażowianka: Ireneusz Jamrozik - Mateusz Jamróz, Mirosław Perliński, Tomasz Ostafiński (kpt), Piotr Brzęk - Tomasz Drewniak, Dawid Gwazdacz (71 Piotr Woźniak), Marcin Mijalny - Dariusz Kustra (46 Mirosław Makara), Marcin Sobkowicz - Piotr Kruczek.

Sędziował: Grzegorz Wąchadło oraz Ćwięka i Pasterczyk (mielec).

Żółte kartki: Gorzelany (45) - Marcin Mijalny (44)